niedziela, 18 września 2011

George R. R. Martin - Nawalnica Mieczy 01 - Stal i Snieg

"– Nie zrobią mi krzywdy – uspokoiła go. – To moje dzieci, Jorahu. – Roześmiała się, wbiła pięty w końskie boki i ruszyła w stronę tłumu. Dzwoneczki w jej włosach grały słodką pieśń zwycięstwa. Jechała kłusem, potem galopem, a później cwałem. Wyzwoleni niewolnicy rozstępowali się przed nią.
– Matko – krzyczało sto, tysiąc, dziesięć tysięcy gardeł. – Matko – śpiewali, dotykając palcami jej nóg. – Matko, matko, matko!"


Połowa dostępnej sagi już za mna;). Na razie jest super. Do matki smoków mam największy sentyment.

0 komentarze: