sobota, 25 czerwca 2011

Doreen Irvine - Byłam czarownicą, historia prawdziwa

Chociaż niektóre opisy rodem z Harry Pottera ja wierzę. Jak ktoś chce może sobie to poczytać jako urban-fantasy. Ja wierzę. Trochę to przypomina literaturę Barbary Rosiak.

Autorka opisuje swoje życie od początku. Od narodzin i wychowywania się w biednej rodzinie, poprzez wyjście na ulicę, narkotyki, kilkusetosobowe lucyferyczne sabaty z nią w roli głównej aż po wyzwolenie. Książka mną wstrząsnęła podobnie jak "Pasja".

Tak, wierzę.

"Zdesperowana podeszłam do najbliższego aparatu i zadzwoniłam do Taty (przyp. nie jest to rodzony ojciec) do Betanii. Słysząc o moich zmaganiach, w jakich się znajdowałam, bez wahania zaczął się modlić o mnie przez telefon. Nakazał szatanowi odejść w imieniu Jezusa, a potem powiedział:
- Idź teraz do domu maleńka, a kiedy będziesz mijała bary i domy publiczne, chwyć się dłoni Chrystusa. On Cię bezpiecznie zaprowadzi do domu.
Czy mówił dosłownie, czy w przenośni - nie wiem, ale kiedy mijałam te miejsce i czułam, że wysiłki szatana się wzmagają, że próbuje mnie namówić, bym weszła do środka napić się, a nie głosić Ewangelię, podnosiłam rękę w stronę nieba i mówiłam cichutko:
- Panie Jezu, trzymaj mnie za rękę, chroń mnie przed złem.
I to działało! Nigdy nie uległam pokusom szatana. Zapewne musiał to być dziwny widok dla przechodniów - ktoś idący z rękoma w górze. Dziwne lub nie, szatan został odparty ponownie. Jezus był Zwycięzcą. Jego dłoń mnie prowadziła i chroniła przed upadkiem."

Sex Story - No Strings Attached (2011)


Uwielbiam komedie romantyczne. Ta jednak jest lekko wygięta - uprawiajmy seks a jak zaczniemy się w sobie zakochiwać to kończymy. Bez sensu. Główną rolę zagrała Natalie Portman. Fajnie się ogląda, ale nie zmienia to faktu, że fabuła bez sensu.

Hrabal Bohumil - Postrzyżyny

Moja słabość do czeskiej literatury;))). Znów prości ludzie. Małe miasteczko. Pragnienia bohaterki. Najważniejsze - pragnienia by coś w tym życiu zaistniało.

Jej mąż to Francin, bardzo tolerancyjny mężczyzna. Czasem spogląda tylko z politowaniem na jej szaleństwa. Kocha ją. Czy ona jego? Napewno szanuje. Treści nie będę opisywał, jednak ... w radiu pada hasło o skrócaniu, więc najpierw obcina ogon psu, potem swoje piękne długie włosy...

"A Francin przyskoczył nagle do mnie, przegiął mnie przez kolano, podniósł mi spódnicę i zaczął mnie smagać po tyłku, a ja zdrętwiałam na myśl, czy aby włożyłam czystą bieliznę i czy się umyłam, i czy jestem dostatecznie odsłonięta. (...) W końcu postawił mnie na ziemi, opuściłam spódnicę, Francin był piękny, nozdrza mu drżały zupełnie tak samo jak wówczas, kiedy poskromił spłoszone konie.
- Tak, moja panno - powiedział. - Zaczniemy nowe życie!"

Capek Karel - Ksiega apokryfow

"(...) że taki zdrajca prowadzi tę krecią robotę ot tak sobie? Ba, nie, bracia, on nie za darmo wychwala nieprzyjaciół naszego narodu, jemu za to musieli, panie dzieju, Trojanie dobrze zapłacić. Tylko się, chłopcy, trochę zastanówcie: wojna się naumyślnie przewleka, Achilles się celowo obraził, w naszym wojsku słychać tylko skargi i szemrania, wszędzie rozprzęga się dyscyplina — krótko mówiąc, jedno wielkie łajdactwo i złodziejstwo. Na kogo spojrzeć, to zdrajca, sprzedawczyk, przywłoka i szachraj. A gdy człowiek odkryje ich sztuczki, okrzykną go podżegaczem i dywersantem. Tyle ma swojak za to, że chce bez oglądania się na prawo czy na lewo służyć jeno własnemu narodowi, jego czci i sławie! Tegośmy się my, antyczni Grecy, doczekali! Że się też nie udusimy w tym bagnie! Kiedyś będzie się o naszych czasach pisać jako o okresie najgłębszego poniżenia narodowego i ucisku, hańby, małoduszności i zdrady, niewoli i chaosu, zniewieściałości, korupcji i zgnilizny moralnej.
— Jakoś było, jakoś będzie — ziewnął Eupator. — Ale ja już idę spać. Dobranoc, ludziska!
— Dobranoc — powiedział Tersytes serdecznie i przeciągnął się z lubością. — Aleśmy sobie dzisiaj pięknie pogawędzili, co?"

Satyra na antyk, na mitologię, religię. Warto mieć jednak pewne przygotowanie - znać historię czy literaturę z tamtego okresu. Ja tego nie mam więc i sporo żartów mi uciekło. Ale Capek ma świetne pióro i kolejny raz się nie zawiodłem. Polecam w chwilach przerwy ten zestaw opowiadań.

środa, 22 czerwca 2011

filmy wybiórczo

Mało czasu na wpisy do bloga. Sporo więc filmów gdzieś się wymknęło. Ostatni obejrzany to "Bitwa o Los Angeles" (Battle Los Angeles - 2011). Realizacja super. Reszta to taka sztampa, że odruch wymiotny na samo wspomnienie podobnych jemu setek innych wersji "Dnia Niepodległości". Schemat sztywny. Na koniec bohaterscy amerykańscy żołnierze znów pokonują obcych. No a zestrzelenie bazy kosmitów pistoletem ... (ok, przegiąłem to bym jakiś karabin... wiec i oni przegięli;))) ). Wystarczy tego bo ktoś gotów uwierzyć, że ja ten film na prawdę obejrzałem. Dziesięć minut zajęło mi zapoznanie się z nim. W zupełności wystarczy. Kolejnym filmem, który osobiście odradzam jest z angielskiego "Hereafter" (2010). Tsunami. Świeża sprawa. Turystka się topi. Zostaje odratowana, ale zyskuje moc paranormalną. Dalej nie oglądałem.
Rozbawiły mnie za to dwie polskie komedie - "Jak się pozbyć cellulitu" i "Och Karol 2". Obie słabiutkie;))) Bardzo słabiutkie... ale fajna gra aktorów i niezłe dialogi. Ocena jednak jest bardzo subiektywna i trochę się wstydzę, że tak bez krytycznego choćby jednego zdania zdania. No cóż, czasem człowiek musi się trochę pośmiać;))).
Obejrzałem też jednym okiem "Miłość i inne kłopoty - Love and Other Impossible Pursuits (2009)" z N. Portman. Mnie nie zachwycił.
Może teraz dla odmiany coś co mi się podobało;))). "Prawdziwe męstwo - True Grit (2010)". Konwencja westernu, ale już dawno nie kręci sie klasycznych filmów tego gatunku. I tym razem to tylko tło dla relacji czternastoletniej dziewczyny i dorosłego mężczyzny. Polecam.
Ksiądz - Priest (2010). Świetna szmira;))) Fantastyka. Postać komiksowa. Tytułowy ksiądz przeciwstawia się władzom kościelnym (choć nie do końca określone jaki to kościół;) i wyrusza na wojnę z wampirami.
Z zaległości obejrzałem "Szefa wszystkich szefów" von Tiera. Surowy. Mocno teatralny. Tego akurat rekomendować nie muszę;))) Obejrzałem jeszcze "Sekrety i grzeszki - The Dilemma (2011). Choc gra tutaj moja ulubiona J. Connelly to jednak film do bani.
I tym sposobem perełka na koniec - serial "Gra o tron". Choć usłyszałem opinię "badziewiacki film";))) niecierpliwie czekałem na następny odcinek. Seria się skończyła a ja mam więcej czasu na dokończenie książki, bo takiego apetytu mi ten serial narobił. Może nawet zanim nakręcą dalsze części ja będę już po lekturze tomu drugiego. W takim momencie zakończenie to istny sadyzm.

sobota, 23 kwietnia 2011

Opowieści z Narnii: Podróż Wędrowca do Świtu - The Chronicles of Narnia: The Voyage of the Dawn Treader (2010)


Jak dla mnie to najlepsza część z dotychczas nakręconych. Bez dłużyzn czy jak to było w poprzedniej części scen batalistycznych w bardzo kameralnym stylu. Wszystko w sam raz. Baśniowość w każdej części zachwyca, więc tutaj słówkiem krytyki nie pisnę, ale tym razem było jakby jeszcze lepiej;)))
Nie ziewnąłem ani razu i wszystkim polecam tą część (poprzednie również, książka obowiązkowo najpierw!!!)

ps Kwestie Aslana tak bliskie Ewangelii. Doczekaliśmy się czasów, że prawdziwe wartości można znaleźć obecnie jedynie w twórczości fantasy;).

Dla niej wszystko - The Next Three Days (2010)


Russell Crowe powraca w kreacji bliskiej z "Pięknego umysłu". Film jest z gatunku kina akcji jednak postać grana przez niego to żaden VanDamme czy inny Seagel (czy jak mu tam). Znów jest nauczycielem, znów wariatem. Jednak tym razem zwariowanie zakochany;). Plan wymyślił istnie szatański i ... powinno się wszystko zakończyć jak to zwykle w hollywoodzkich produkcjach. A jak się skończyło? Trzyma w napięciu długo. Jeden z ciekawszych filmów, które obejrzałem w tym roku. Zdecydowanie polecam.

czwartek, 14 kwietnia 2011

kilka filmów

Różowe Pantery ;)))))))

Ale te stare. Mnie bawią. W pierwszej części gdy scena rozgrywa się w hotelowym pokoju. Genialne. Pokój i łazienka. Gag za gagiem. Każdy element wyposażenia wykorzystano. Okno, drzwi, dywan, koc, klamkę, prysznic... światło. Jestem fanem całej serii. Ten humor mnie bawi.

Niepowstrzymany - Unstoppable (2010)

Mam słabość to filmów z pociągami. A tutaj Denzel Washington nie gra tego Niepowstrzymanego lecz właśnie ma go zatrzymać - te dziesiątki tysięcy ton pędzące po torach bez kontroli. Doskonała realizacja. Kino akcji. Polecam.

Chrzest (2010)

Nie wiem po co kręcić impresję na temat filmu "Dług" tylko by było bardziej dramatycznie to przyjaciel morduje przyjaciela. Nie polecam.

Resident Evil: Afterlife (2010)

Łudziłem się, że możę coś z tego będzie. Cieszę, się, że jednak do kina na to nie poszedłęm.

Maczeta - Machete (2010)

;))) Rodriguez i wszystko jasne. Jego filmów nie kwalifikuję na lepszy gorszy. On kręci bajki, jedne dla dzieci inne dla dorosłych. I tej systematyki należy się trzymać. Choć nie przeczę, że mam swoje ulubione;))) Wokół Maczety było wybitnie duzo szumu. I krytycy i marketing. Jednak dla mnie ten film nie będzie czymś wybitnym w jego twórczości. Tak. Wolę np Sin City. Hm. A może tak dziś wieczorem kolejny raz... ;)))

sobota, 9 kwietnia 2011

Amerykanin - The American (2010)

Wczoraj miałem taki nastrój, że film ten był dla mnie niczym "Casablanca". Ten sam typ dramatyzmu.
"- Idę do pracy.
- Nie idź.
- Wyjedziesz ze mną jeśli Cię poproszę?
- Wyjechać z Tobą?
- A czemu nie?.
- Razem?
- Tak.
- Na zawsze?
- Tak.
- Kocham Cię."
... a potem pada strzał.

aż się samo chce nucić "As Time Goes By". Choć może lepiej zagraj to Sam jeszcze raz;)

środa, 6 kwietnia 2011

i znów filmy w paczce

Skąd wiesz? - How Do You Know (2010)

Komedia romantyczna. Bardziej beznadziejna niż większość. I gdyby nie Jack Nicholson...

Essential Killing (2010)

Reżyseria: Jerzy Skolimowski. Główny bohater, Arab złapany przez amerykanów w Afganistanie i przetransportowany do Polski (w domyśle były u nas tajne więzienia dla terrorystów). W konwoju wydarzył się wypadek i więzień ucieka. Film bez dialogów. Jak dla mnie potęga. Nie chodzi o akcję czy rozwój fabularny. Ale postać. Uciekinier. W innym świecie. Bez języka. Do nikogo z prośbą o pomoc. Bez szans, bez ratunku. Dzikie pragnienie przetrwania.

Jak stracić przyjaciół i zrazić do siebie ludzi - How to Lose Friends & Alienate People (2008)

Za drugim obejrzeniem zdecydowanie sympatyczniejszy film. Polecam.

Jak w niebie - Så som i himmelen (2004)

Słysząc tak pozytywną opinię o tym filmie nie mogłem go nie obejrzeć. Kolejny raz kino skandynawskie udowodniło swoją wielkość. Filmy o ludziach z pasją, o ludziach pełnych marzeń i parcia by je realizować. Szalenie pozytywny. Koniec chyba na siłę zrobiono antyhollywoodzki. Ale co tam. To nie ma nic wspólnego z czepianiem się;)))

Tak to się teraz robi - The Switch (2010)

Jennifer Aniston bardzo lubię. Gra ona właściwie tylko w romansidłach. Może dlatego;). I tym razem nic porywającego. Singielka chce zajść w ciążę i szuka dawcy nasienia. Modern women. Zakochany jest w niej jej przyjaciel i postanawia podmienić spermę. No i taka to nowoczesna komedia romantyczna;))) Nie przeszkadza mi to bo się wszystko dobrze kończy;)))

Frederick Forsyth - Kobra

Jest najlepszy;). Nikt tak nie pisze, tak wszechstronnie i ciekawie. Nie sztuką jest zapchać książkę o tematyce sensacyjnej notami encyklopedycznymi czy nic nie wnoszącymi wątkami romansowymi. Tutaj jest tylko to co niezbędne.

"Kobra wiedział na czym polega prawdziwe zachowanie tajemnicy - między trzema ludźmi można utrzymać coś w sekrecie gdy dwaj z nich nie żyją, a cała sztuka polega na tym, żeby posiąść dane i wykonać swoje zanim złoczyńcy się w tym połapią."

I bardzo fajnie wyszło połączenie bohaterów z powieści "Mściciel". Tego się nie spodziewałem.

poniedziałek, 7 marca 2011

Cormac McCarthy - W ciemność


To trzecia książka tego autora, którą przeczytałem. Przeczytam chyba wszystkie bo znów jestem pod wielkim wrażeniem. Reklamowana jako mroczna baśń. Dziewczyna rodzi dziecko w rozpadającym się domu w lesie. Jej brat zabiera je i porzuca. Znajduje je druciarz przechodzący tamtą okolicą. I tak rozpoczyna się historia. Ona odkrywa, że dziecko nie umarło i rozpoczyna poszukiwania. Dalej nie jest piękniej...

"Dalej dwa drewniane łóżka o wypełnionych łuskami siennikach i jedno elegantsze, z materacem, na którym leżał zwinięty martwy kot, spoglądający koso martwymi oczami. Wyglądał jak zapadły w sobie robak i wydzielał gorzki odór, słaby ale silniejszy niż woń stęchłej spalenizny. Holme złapał materac, ściągnął go z łóżka i zatargał do drzwi, przepychając go z wysiłkiem przez wąski otwór na zewnątrz. Spod martwego kota bez przerwy wypełzały czerwone żuki, które rozbiegały się promieniście na wszystkie strony, po czym spadały na ziemię."

Niezbyt smaczny fragment, ale to taka baśń. Bez stołów zastawianych suto jadłem. Dwie kromki białego chleba by pierwszy raz w życiu najeść się do syta. Ukraść z pola rzodkiew...

Książka troszkę depresyjna. Mnie posmuciła na pewien czas. A potem dociera do nas jak powinniśmy być szczęśliwi w naszym życiu.

Teatr Ateneum im. Stefana Jaracza - Kolacja dla głupca

Kolejna wersja tej współczesnej francuskiej sztuki. Kolejna świetna wersja. Albo to przypadek, albo tak doskonałą sztuka;)))
Nie umniejszając reszcie aktorów Tyniec i Fronczewski - mistrzostwo.

ps Krótka coś ta recenzja;))) Wrażeń nie opiszę, trzeba je przeżyć. A było to 14 lutego, a ze mną była Moja Ukochana... Nie ja płaciłem za bilety, ale gdyby mi przyszło, to za ten uśmiech... bezcenne.

Troszkę filmów...


Kiler Wymiatacz lub inaczej Kawa-san w akcji - Killer Bean Forever (2009)

Animacja. Czy dla dzieci czy dla dorosłych. Niby powinienem byc oburzony bo to klasyczna gangsterka. Taki trochę z Van Dammen lub Seagalem. Z drugiej jednak strony sam bym pozwolił swojemu dziecku oglądać. Niestety już chyba w poranku (o ile coś takiego sie jeszcze emituje) takie sensacyjne filmy lecą. Generalnie na takie nic to całkiem fajne.

Red (2010)

Bruce Willis, Morgan Freeman, John Malkovich. Komedia sensacyjna. Trzech już chyba emerytów;))) Nic na serio. Żadnych napięć. Nic. Nawet śmierć jednego z bohaterów nie robi wrażenia. Wybuchy i strzelaniny. Wszystko na niby. Nawet fabuła tak nieprawdopodobnie nierealna. Ale z racji członkowstwa w fanclubie Bruca film gorąco polecam. Dobra zabawa;)))

Dorian Gray (2009)

Wg mnie film jest świetny. Jeśli ktoś uważa inaczej to ma problem, bo to zdecydowanie szukanie dziury w całym;))). Wspomnę, że jedną z ról zagrał chyba obecnie najmodniejszy aktor Colin Firth.

Aż po grób - Get Low (2009)

Mężczyzna całe swoje dorosłe życie przeżył w samotności. By się rozliczyć ze światem i ludźmi postanawia zorganizować swój pogrzeb i chce by mieszkańcy z sąsiedztwa opowiedzieli co o nim wiedzą. A każdy cos wie. Każdy zna jakąś plotkę, coraz to bardziej nie nadającą się do powtórzenia. Czy ktoś zna prawdę, jego mroczne tajemnice? Dobry film. Surowy. Bez rozmachu ale też akcja nie jest zamknięta w czterech katach. Wśród aktorów Bill Murray. Kolejny film który mogę polecić;)))

Śluby panieńskie (2010)

Obsada doskonała. Dla mnie Maciej Stuhr the best. Ale mam do niego sentyment. Borys Szyc zagrał po swojemu, ale bez gwiazdorstwa. Przeciwieństwem jest Robert Więckiewicz. U niego się czuło, że jest ponad tym filmem. To tylko wrażenia. Role kobiece skwituję tylko słowem "urzekające".
Z minusów to wtrącenia ze współczesności. Zupełnie nie potrzebne te komórki.

Dinokrokodyl Kontra Supergator (2010)

Próbowałem ten film obejrzeć. Poważnie;))) Poległem.

To tak na koniec by nie było, że tym razem same pozytywy się trafiły. Ale faktycznie zwiększona selekcja i może też moje nastroje lepsze. W końcu nasze oceny są subiektywne

niedziela, 13 lutego 2011

Wojciech Cejrowski - Podróżnik WC, wydanie drugie poprawione


Jednym tchem w jeden wieczór. Nic odkrywczego nie napiszę na temat tej książki. To zapis pierwszych wypraw znanego podróżnika WC. Autora cenię. Cenię i lubię. Jego bezkompromisowe poglądy pokrywają się z moimi, choć ja może bardziej wyrozumiale podchodzę do ludzi.

Chociaż...
"Niech mi mądrale międzynarodowych organizacji zajmujących się ochroną przyrody (ONZ Rada Europy i inne podobne jadłodajnie dla darmozjadów) łaskawie odpowiedzą po kiego grzyba wysiadują miesiącami na obradach, w wyniku których podpisywane są przepiękne konwencje międzynarodowe w sprawie ochrony drzew przed drwalami? Kto i jak ma te konwencje wyegzekwować? Od początku jest jasne, że to niewykonalne???! No to po jaką cholerę, wydaje się tyle pieniędzy na obrady, diety, toalety i inne bzdety? Może lepiej byłoby ufundować nielegalnym drwalom po trzy piwa i kawałku kiełbasy, a wtedy, gwarantuję Państwu, nie chciałoby im się tyłka ruszyć z hamaka i tropikalny las by ocalał. Za pieniądze marnotrawione na papierową ochronę przyrody można spokojnie sponsorować lenistwo drwali do końca ich życia."

Niemoralne. Pozornie. A Ci co połapali stanowiska nic lepsi. To taki fragmencik. Jest tego sporo, smaczki;), których pełno w książce, ale nie zagłuszają głównej idei jaką jest opis przygód z "wycieczek" po Ameryce Łacińskiej.

Jak na początku napisałem. lektura na jeden wieczór. Zaczynasz i nie zostawiasz zanim nie skończysz. Polecam;)

Jak zostać królem - The King's Speech (2010)


Na ten film nie poszedłbym do kina pomimo świetnych recenzji. Poszedłem dla cudownego towarzystwa;))). I absolutnie nie żałuję. Wręcz przeciwnie. Powinienem podziękować. Świetny film. Temat ośmielę się napisać - banalny (jak dla mnie). Relacja pseudologopedy z królem Anglii. Bardzo lubię Colina Firtha. Poznałem go w "Bridget Jones". Nawet jeśli nie jest specjalnym aktorem to na scenie nie czuję sie od niego gwiazdorstwa. To dla mnie dużo.
Niesamowitą sceną była dla mnie tragedia jego brata. Musiał wybierać między tronem a kobietą. Wybrał. Iluzja uczuć by tłum ujrzał pozory. Lepiej żyć w zgodzie z sobą. Choć miłość... ;)))

Turysta - The Tourist (2010)


Misternie przygotowywane wyjście do kina. Ustalany repertuar. Poszukiwanie co będzie najlepsze. A skończyło się na Deppie;))) Oczekuje się od filmów z nim czegoś wielkiego i takie normalne jakoś giną. Zawiła intryga, ale jak to w filmach sensacyjnych łatwa do przewidzenia. Klimat Wenecji ubarwił scenografię. Ciekawe wnętrza spotęgowały wrażenia. Pewne sceny przypomniały mi Mission Imposible. Noc w Pradze.
I osobiste spostrzeżenie. Angelina Jolie. O dziwo naszej męskiej części wcale się ona tak bardzo nie podobała jak damskiej;))) Dlaczego? Mężczyznom imponują tacy superbohaterzy jak Batman czy agent 007. A ona to przykład superwoman. Wiele kobiet chciałoby taką być, ale nie wielu mężczyzn chciałoby mieć taką za partnerkę;)))

24.01.2011 – Gdańsk, Ergo Arena - The Australian Pink Floyd Show

Spóźniony wpis, ale wrażenia pozostały. Jakie? To bardzo spokojny koncert. Hala na takie show może być, ale już na coś gdzie ma się troszkę poszaleć to słaba. Więc co mi pozostało z tych wrażeń? Sporo ciekawej wizualizacji. Efekty 3D, lasery... oczywiście dobra muzyka. Jednak podwójny niedosyt. Pierwszy, że... A drugi merytoryczny. To jednak kopia. Wszystko ładnie i perfekcyjnie (może za słaby wokal), ale to kopia. Nic od siebie muzycy nie wnieśli. Ciężar oryginału przygniatał. Nie będę umniejszał, że czują to co grają, ale albo rutyna albo strach by nie rozwinąć kompozycji bardziej po swojemu.

Nie zmienia to faktu, że było dość fajnie;)))

poniedziałek, 31 stycznia 2011

nazbierało się troszkę;)))

44 Inch Chest (2009)

Żona gangstera ma kochanka. Porywają go by "poszkodowany" mógł sam wymierzyć sprawiedliwość. Specjalnie mnie nie wciągnął. Reklamowany jako czarna komedia.

Kolacja dla palantów - Dinner for Schmucks (2010)

Dla tego filmu mógłbym osobna notkę właściwie stworzyć. Wersja francuska była super. Ta początkowo raczej mnie zrażała;). Może dlatego, że klimat teatru gdzieś uleciał. Ale wkręcił mnie do tego stopnia, że momentami to tego palanta sam udusiłbym gołymi rękami;). Tak mnie zdenerwował, że musiałem zatrzymać film. Poważnie;))). Zakończenie z happy endem iście z komedii romantycznej i jak przystało na hollywoodzka produkcję. A motyw z myszami super. Polecam, choć humor momentami niemiecki.

Fletch żyje - Fletch Lives (1989)

Filmom z Chevy Chase'em nie potrafię się oprzeć;))) I tak było tym razem.

Tunel - Ghost Train (2006)

Japoński horror jakich wiele. Nie obejrzałem do końca. Jak ktoś jest fanatykiem "Ringu" to może obejrzeć. Ale tak to szkoda czasu.

Incepcja - Inception (2010)

Co mam napisać. Wokół same ochy i achy a dla mnie to takie naiwne, że aż boli. Pozostałości Titanicowej miłości Leonardo będzie woził po wszystkich kolejnych chyba filmach. Sen we śnie i te sprawy. Denerwuje mnie gdy aktorzy w dialogach muszą tłumaczyć widzowi co robią, zwracając sie do równego sobie zawodowca dla którego powinno być to oczywiste. Może napisy? ;))). Efekty niezłe. Film sam w sobie również. Może znów zabrakło mi cierpliwości. W końcu to trzy godziny i nie jest to "Władca Pierścieni".

Jedenaste - nie uciekaj (2009)

Polskie kino. Uduchowione. Chłopak zabiera dziewczynę na bezludzie na odpoczynek. Okazuje sie, że jego zamiary są zdecydowanie inne. Nie do końca rozumiem sens jego poczynań. Nie mógł się kierować miłością. Więc po co tak bardzo się starał o jej dobro... Fabuły nie opowiem. Warte obejrzenia. Można chwilę o takim filmie porozmawiać.

Miłość w Seattle - Love Happens (2009)

Komedia romantyczna z Jennifer Aniston. Jak ktoś lubi;))) I tyle.

Metropia (2009)

Mroczna animacja przedstawiająca wizję przyszłości gdy brakuje już ropy, a każdy jest kontrolowany. Nie jest to bajka dla dzieci. Choć osobiście lubię taki gatunek kina tego akurat dzieła bym nie polecał. Jak dla mnie niepotrzebne dłużyzny. Ale to moje osobiste odczucie. Krytycy mogą wychwalać;))).

Ondine (2009)

Dla mnie to świetny film. Lubię taki klimat. Surowa sceneria. Wiatr, morze, wiejskie plenery, z kieszeni nie wysypują sie karty kredytowe. Zero fajerwerków. Aktorzy muszą grać;).Nasza Curuś ze swym Farelkiem (byłym). Polecam. A to co naiwne gdzieś ginie w tle.

Legendy sowiego królestwa: Strażnicy Ga'Hoole - Legend of the Guardians (2010)

Długo czekałem na ta bajkę. Tak długo, że po jej obejrzeniu jestem rozczarowany. Bardzo rozczarowany.

Nasza Russia - Nasha Russia. Yaytsa sudby (2010)

A ten film polecam bardzo bardzo bardzo... ;))) Rosyjska komedia. Głupia do bólu. Sami z siebie sie śmieją. A jest z czego. Motywem przewodnim są "jaj Czyngis Hana". Niespecjalnie intelektualny humor, ale potrafi rozbawić. Mnie rozbawiła.

Projekt dziecko czyli ojciec potrzebny od zaraz (2010)

A to polska komedia "obyczajowa". Też mnie rozbawiła;))) Do obejrzenia we dwoje. Wrażenia spotęgowane. Gwarantuję;))).

Kolor magii - The Colour Of Magic (2008)

Ekranizacja pierwszej części Świata dysku. Próba nieudana. I to bardzo.

piątek, 24 grudnia 2010

Nie oglądaj się - Ne te retourne pas (2009)


Monica Bellucci i Sophie Marceau. Od razu robi się z tego jakiegoś erotycznego thrillera;))) Nic z tych rzeczy. Nie będę jednak ukrywał, że dreszczyki są;) Koniec taki sobie, ale film musiał dokądś zmierzać. Może nie potrzebował aż takich oczywistości. Jeśli mogę wydać taka ocenę to śmiem twierdzić, że to ukłon w stronę ludzi szukających jednak rozrywki bardziej intelektualnej. Polecam polecam polecam:)))