poniedziałek, 31 stycznia 2011

nazbierało się troszkę;)))

44 Inch Chest (2009)

Żona gangstera ma kochanka. Porywają go by "poszkodowany" mógł sam wymierzyć sprawiedliwość. Specjalnie mnie nie wciągnął. Reklamowany jako czarna komedia.

Kolacja dla palantów - Dinner for Schmucks (2010)

Dla tego filmu mógłbym osobna notkę właściwie stworzyć. Wersja francuska była super. Ta początkowo raczej mnie zrażała;). Może dlatego, że klimat teatru gdzieś uleciał. Ale wkręcił mnie do tego stopnia, że momentami to tego palanta sam udusiłbym gołymi rękami;). Tak mnie zdenerwował, że musiałem zatrzymać film. Poważnie;))). Zakończenie z happy endem iście z komedii romantycznej i jak przystało na hollywoodzka produkcję. A motyw z myszami super. Polecam, choć humor momentami niemiecki.

Fletch żyje - Fletch Lives (1989)

Filmom z Chevy Chase'em nie potrafię się oprzeć;))) I tak było tym razem.

Tunel - Ghost Train (2006)

Japoński horror jakich wiele. Nie obejrzałem do końca. Jak ktoś jest fanatykiem "Ringu" to może obejrzeć. Ale tak to szkoda czasu.

Incepcja - Inception (2010)

Co mam napisać. Wokół same ochy i achy a dla mnie to takie naiwne, że aż boli. Pozostałości Titanicowej miłości Leonardo będzie woził po wszystkich kolejnych chyba filmach. Sen we śnie i te sprawy. Denerwuje mnie gdy aktorzy w dialogach muszą tłumaczyć widzowi co robią, zwracając sie do równego sobie zawodowca dla którego powinno być to oczywiste. Może napisy? ;))). Efekty niezłe. Film sam w sobie również. Może znów zabrakło mi cierpliwości. W końcu to trzy godziny i nie jest to "Władca Pierścieni".

Jedenaste - nie uciekaj (2009)

Polskie kino. Uduchowione. Chłopak zabiera dziewczynę na bezludzie na odpoczynek. Okazuje sie, że jego zamiary są zdecydowanie inne. Nie do końca rozumiem sens jego poczynań. Nie mógł się kierować miłością. Więc po co tak bardzo się starał o jej dobro... Fabuły nie opowiem. Warte obejrzenia. Można chwilę o takim filmie porozmawiać.

Miłość w Seattle - Love Happens (2009)

Komedia romantyczna z Jennifer Aniston. Jak ktoś lubi;))) I tyle.

Metropia (2009)

Mroczna animacja przedstawiająca wizję przyszłości gdy brakuje już ropy, a każdy jest kontrolowany. Nie jest to bajka dla dzieci. Choć osobiście lubię taki gatunek kina tego akurat dzieła bym nie polecał. Jak dla mnie niepotrzebne dłużyzny. Ale to moje osobiste odczucie. Krytycy mogą wychwalać;))).

Ondine (2009)

Dla mnie to świetny film. Lubię taki klimat. Surowa sceneria. Wiatr, morze, wiejskie plenery, z kieszeni nie wysypują sie karty kredytowe. Zero fajerwerków. Aktorzy muszą grać;).Nasza Curuś ze swym Farelkiem (byłym). Polecam. A to co naiwne gdzieś ginie w tle.

Legendy sowiego królestwa: Strażnicy Ga'Hoole - Legend of the Guardians (2010)

Długo czekałem na ta bajkę. Tak długo, że po jej obejrzeniu jestem rozczarowany. Bardzo rozczarowany.

Nasza Russia - Nasha Russia. Yaytsa sudby (2010)

A ten film polecam bardzo bardzo bardzo... ;))) Rosyjska komedia. Głupia do bólu. Sami z siebie sie śmieją. A jest z czego. Motywem przewodnim są "jaj Czyngis Hana". Niespecjalnie intelektualny humor, ale potrafi rozbawić. Mnie rozbawiła.

Projekt dziecko czyli ojciec potrzebny od zaraz (2010)

A to polska komedia "obyczajowa". Też mnie rozbawiła;))) Do obejrzenia we dwoje. Wrażenia spotęgowane. Gwarantuję;))).

Kolor magii - The Colour Of Magic (2008)

Ekranizacja pierwszej części Świata dysku. Próba nieudana. I to bardzo.

piątek, 24 grudnia 2010

Nie oglądaj się - Ne te retourne pas (2009)


Monica Bellucci i Sophie Marceau. Od razu robi się z tego jakiegoś erotycznego thrillera;))) Nic z tych rzeczy. Nie będę jednak ukrywał, że dreszczyki są;) Koniec taki sobie, ale film musiał dokądś zmierzać. Może nie potrzebował aż takich oczywistości. Jeśli mogę wydać taka ocenę to śmiem twierdzić, że to ukłon w stronę ludzi szukających jednak rozrywki bardziej intelektualnej. Polecam polecam polecam:)))

czwartek, 23 grudnia 2010

nowa paczka z filmami

Jutro będzie futro - Hot Tub Time Machine (2010)

;)))

Wybuchowa para - Knight and Day (2010)

Gwiazdą może być tylko jeden, więc jak Tom Cruise robi film to nikt poza nim nie może choć sięgać jego szyi (jest on jak pamiętam niezbyt wysoki;) ). Co prawda za partnerke robi Cameron Diaz ale to właściwie tylko potwierdza zasadę. Lekki film sensacyjny. Czysta rozrywka, zero wrażeń. Fabuła nieistotna.

Krzysztof (2010)

Fabularyzacja porwania Krzysztofa Olewnika. Trochę obejrzałem.

Salt (2010)

Angelina Jolie jako agentka CIA lub uśpiony agent rosyjskiego wywiadu. Temat powraca... który to już raz. Tym razem celem jest m.in. prezydent USA. Większość przespałem. Mimo to nie polecam;)))

Istota - Splice (2009)

SF więc naostrzyłem kły radośnie. Najpierw jakiś stworek, potem powstała z tego seksowna kobieta. Nawet odbywała stosunek z jednym z bohaterów. Usiadła na niego i ... rozpostarła skrzydła (wcześniej ich nie miała). Magiczne ujęcie. Sam czasem doświadczam podobnego widoku.
Filmu jednak nie polecam.

Niezniszczalni - The Expendables (2010)

Z uwagi na słabość do Bruca Willisa rozpocząłem oglądanie tego ... , tej jak się potem ... , jak się właściwie od początku zapowiadało wielkiej kuuuupy. Willis wpadł powiedział dwie kwestie i siwy dym po nim. Arnold na szczęście jeszcze mniej. Ok. Był Mickey Rourke, Rudger Hauer i oczywiście gwiazda wieczoru Sylwester S. Ale jak się robi przewroty stanu w bananowych republikach pokazał Fryderyk Forsyth w "Psach wojny". A to... Dla Stallone czas chyba stoi w miejscu bo on wciąż gra Rambo.
TOXIC

Nowa córka - The New Daughter (2009)

Dawno nie widziałem Costnera w żadnej roli więc się skusiłem. Horror w stylu Gaimana. Zdecydowanie wolę jednak książki. Tutaj opowieści o głodujących bogach ... bać się czy śmiać? ;)))

Uczeń czarnoksiężnika - The Sorcerer's Apprentice (2010)

Jak już wcześniej usłyszałem "taka bajka". Widowiskowa, sporo dobrych efektów. Nic ponad to;)))

Pewnego razu w Rzymie - When in Rome (2010)

Młoda kustsz jednego z nowoyorskich muzeuw wyjeżdza do Włoch na ślub siostry. Tam wchodzi do fontanny i wyciąga kilka wrzuconych monet. A to się okazuje magicznym miejscem. Dla miłośników komedii romantycznych POLECAM;))) sam takie uwielbiam;)

Metropia (2009)

Mroczna animacja. Światem rządzi korporacja, a ludzie są kontrolowani już na etapie ich własnych myśli. W trakcie oglądania brakowało mi chwilami cierpliwości na pewne dłużyzny, ale to raczej stan ducha a nie wina twórców. I przesłanie, że w tym całym świecie nas otaczającym można się zagubić ale uczucia zawsze znajdą drogę.
Pewnie sporo mi uleciało z tego filmu, wiele mogłem mylnie zinterpretować. Mogę polecić, ale niezbędny spokój, wyciszenie, potrzeba refleksji.

Hel (2009)

Lekarz-psychiatra mający problemy z narkotykami. Oglądałem ten film tydzień temu. Wywołał spore we mnie emocje. Zostawił żonę, syna. Potem związał się z dobrze sytuowaną kobietą. Kochała go ale ... miłość z granicą. Nie poradziła sobie z jego problemem. On stracił pracę. W międzyczasie jedna z pacjentek popełnia samobójstwo.

No właśnie gdzie te emocje. Nic nie pozostało. Podobnie jak W "Handlarzu cudów" starcie z nałogiem, tam alkohol tutaj dużo gorzej. Wrócił do pracy. Szpital mieści się na Helu, ale jakoś ten hell z angielskiego...

Oczywiście polecam. Film niebanalny.

sobota, 4 grudnia 2010

Joseph Heller - Ostatni rozdział, czyli Paragraf 22 bis

Pisał byle pisać. Niby są jakieś wątki, jakieś zdarzenia. Ogromne przyjęcie weselne na dworcu autobusowym, przekręty z nielatającymi samolotami, ... trzecią wojną światową. Sporo odniesień do znanych postaci - niejaki Vonnegut czy Strangelove. Nie odbiorę Hellerowi talentu do pisania humorystycznie. Chwilami jest zabawnie, ale tak na prawdę to nie wiem po co ta książka powstała. Zmęczyła mnie, ba!!! nie przeczytałem przez nią na pewno kilku fajnych książek. Tyle recenzji o niej wystarczy;)))

Handlarz Cudow (2009)


Przez sam początek przebijałem się trzy razy;). Usypiałem. W końcu się udało. Godzina trzecia w nocy a ja zamiast spać oglądam go dalej. W pewnym momencie zauważyłem masę podobieństw do innego polskiego filmu. Chwila zastanowienia jaki tytuł. Usłyszałem od aktorów;))) "Wszystko będzie dobrze" ;))) Znów dorosły mężczyzna, i znów alkoholik. Rozwalający się samochód (zresztą również pozostawiony w trakcie wędrówki). Wtedy był chłopiec, teraz rodzeństwo, Czeczeni. Tworzy to pasjonująca relację. Filmy drogi potrafią jeśli sie je umiejętnie ubierze w zdarzenia pokazać przemiany we wzajemnych stosunkach. Od wrogości do miłości. Tak jest i tym razem. Uważam, że wyszło super, stąd osobny wpis dla tego filmu;)))
I takie końcowe przesłanie, że świata łatwo się nie zmieni, ale warto choćby próbować robiąc malutkie dobre uczynki. Tak to zrozumiałem.
W tym roku niewiele lepszych polskich filmów widziałem. Polecam;)))

filmy z tygodnia

Drużyna A - The A-Team (2010)

Jedynie kronikarski obowiązek by wspomnieć o nim bo zacząłem go oglądać. Kuuuupa;)

2 młode wina - 2Bobule (2009)

Czeska komedia romantyczna. Sympatyczna, ale żadne fajerwerki.

Dziewczyny i chłopaki - Boys and Girls (2000)

Miałem wrażenie, że film kręcą studenci. Sami napisali dialogi, sami zagrali. Naiwne, a właściwie głupie. Nie polecam, choć to również komedia romantyczna.

Jutro będzie futro - Hot Tub Time Machine (2010)

Fajna komedia. Grupka dorosłych już przyjaciół przenosi sie w czasie do swych młodzieńczych lat. Miejscami nawet śmieszna.

7 Minut (2010)

Polskie kino sensacyjne. Obejrzałem jakieś 30 minut. Całkiem przyzwoity film, ale... czemu to tylko kopia "Wykolejonego" z J Aniston. Może dalej się coś pozmieniało. Zresztą co mnie to obchodzi. Może go przy okazji obejrzę do końca. Specjalnie nie polecam.

Czwarty stopień - The Fourth Kind (2009)

Bardzo lubię Mille Jovovich, ale ten horror o UFO to dobry jest do spania;))) A wszystko w tonacji paradokumentu. Również nie obejrzałem w całości.

piątek, 26 listopada 2010

Prorok - Un Prophete (2009)

""Prorok" to zdobywca Grand Prix festiwalu w Cannes, nominowany do Oscara, okrzyknięty przez krytyków jednym z najlepszych filmów ostatnich lat. Krwista gangsterska saga o francuskiej mafii."
Blisko dwie i pół godziny twardego kina. Akcja rozgrywa się większość czasu w więzieniu. Nie ma tu jednak mowy o jakiś moralnych pozytywach, że można dążyć ku lepszemu, że może zaświecić słoneczko jak w "Skazani na Shawshank". Mogę uwierzyć że i taki świat pozbawiony skrupułów i innych wartości niż kasa istnieje. Dobry film bez wątpienia. Ale to "Midnight Express", którego akcja również dzieje się w więzieni (tureckim) i który oglądałem tak wiele lat temu czy "W imie ojca" o niesłusznie skazanym irlandczyku pozostawiły we mnie trwałem wrażenia. Pamięć o tym ulotni się na dniach.

Jeden odchodzi, drugi zostaje - L' Un reste, l'autre part (2005)

To bardzo niepozorny film. Może zginąć w tłumie innych produkcji. Trudno. I tak bywa. Dwa małżeństwa. Mężowie uwikłani w poważne romanse. Poważne, bo kochanki żądają wyboru. Chcą coś więcej niż tylko trochę seksu. Rodzą się różne warianty i pomysły by unormować sytuację. Propozycje trójkątów. Samo życie. Ale scena gdy żona wraca zrozpaczona, że właśnie zdradziła męża, a właściwie że próbowała i ... jego reakcja. Zawód, że nic się nie stało. Ubawiło mnie.
Reasumując - dość nietypowa komedia romantyczna. Mniej komedia.

wtorek, 23 listopada 2010

Shrek Forever (2010)


"Musimy coś zrobić zanim się zalambadują na śmierć"
"Czemu nic sie nie dzieje? Może pocałowałeś ją źle."
"Za chwile wydamy orędzie naszego ukochanego Uzurpatora."

Fajne teksty;))) Troszkę się ubawiłem, ale tak na prawdę to ... się wzruszyłem. Może to poziom emocji buszujących teraz we mnie;))) Może. Choć to tylko bajka ja zaraz wsiądę w auto i pojadę do swej Ukochanej powiedzieć jak bardzo ja kocham.

niedziela, 21 listopada 2010

znów kilka filmów

Bracia - Brothers (2009)

Amerykańska martynologia. Jeden z braci, uznawany za bohatera, żołnierz, służy w Afganistanie. Drugi to leser który właśnie wyszedł z więzienia. Do rodziny dociera wiadomość o śmierci z rąk Arabów. Ten gorszy brat zaczyna się opiekować jego rodziną. Wiadomość okazuje sie nieprawdziwa. Zaczynają się szalone konflikty. Trochę nuda.

Sposób na gangstera - Perriers Bounty (2009)

Obejrzałem ten film w pięć minut i tak powinno pozostać, ale cos mnie tknęło i włączyłem od początku a tam narrrator rozpoczął wprowadzenie "... bla bla bla ... w końcu do czegoś muszą zmierzać te brednie". Tekst mi sie spodobał. Pomyślałem sobie może to takie brytyjskie "Chłopaki nie płaczą". I tak było w istocie, ale nędza na skalę światową.

Trick (2010)

To miał być w czystej linii "Vabank". Zgarnęli śmietankę aktorów. Same topy gwiazdorskie. Nawet fajny. Ale nic ponad to.

Autostopowicz - The Hitcher (2007)

Remake klasyka z Rutger Hauerem. Tym razem Sean Bean. Nie dałem rady obejrzeć. Może wyrosłem z takich filmów;))) a może zbyt wtórny. Jedyne co fajne to nagranie z początku filmu;) The All American Rejects - Move Along. Energetyczne;))) Super!

Zły porucznik - The Bad Lieutenant Port of Call New Orleans (2009)

Trochę zajęło zanim film mnie wkręcił. N Cage zawsze mnie odstrasza. Na nic epizodycznie Val Kilmer czy Eva Mendes. Jego peruka tym razem lekko mnie bawiła. Sporo w tym filmie wciagał więc i miał wizje. Stąd ostatnie sceny to lekka przeginka. Wszystko tak cukierkowe, że byłem święcie przekonany, iz to tylko jego omany. Bo skoro bukmacher przynosi mu 10 tyś szczęśliwy że tyle stracił. Ale obejrzałem. W napisach końcowych zagadka sie wyjaśniła co sprawiło, że to niezły film sensacyjny. Reżyseria - Werner Hercog;). Niektórzy potrafią nie schodzić poniżej pewnego poziomu.

niedziela, 14 listopada 2010

Ciche Światło - Silent Light (2007)


Połowa listopada więc jeszcze trochę do końca roku ale juz powoli widzę swoje filmy roku 2010. Avatar, Dystrykt 9 - to z bardzie komercyjnych. A wśród filmów "niebanalnych" pewnie "Biała wstążka" i właśnie ten. Ten wstęp to chyba dobra rekomendacja by spróbować go obejrzeć.
To co reżyser potrafi wyczarować w obrazie, jak wprowadza w trans (pod koniec dwa razy odleciałem;) ) to dotyk geniuszu. Ożywiający pocałunek w usta kochanki oddany żonie głównego bohatera leżącej w trumnie, a potem subtelna łza pozostawiona na jej policzku... Aż dreszcze przeszły. Są fragmenty filmu które wydaje mi się, że rozumiem, że są mi bliskie swym podobieństwem zdarzeń. Zupełnie się jednak gubię gdy staram się pojąc korespondencyjną relację między kobietami do których główny bohater żywi uczucia.
Ten film to istny kosmos. 10/10.

ps pomijam sytuacje gdy dzieci patrzą w kamere pytająco co dalej i dość amatorsko momentami podkładane głosy. Nic nie znaczące detale:)

sobota, 13 listopada 2010

Las (2009)


Ten film wymaga nastroju i skupienia. Było by idealnie gdy wokół panowała cisza i ciemność. I samotność, choćby we dwoje. ... I utknąłem;) Co mam napisać skoro chciałbym by każdy go obejrzał. Opowiedzieć fabułę? Czy przedstawić swoją interpretację? Ojciec i syn. Jeden pełen życia // schorowany i bezsilny, drugi niezmiennie oddany. Przeplatające się czasy lub dwa życia - jedno tylko w głowie, drugie w rzeczywistości.
To jak autor pokazał sposób odchodzenia z tego świata... Niesamowite.

ps Do tego wszystkiego uwielbiam filmy czarno białe;))) Można cuda kamerą na ekranie namalować. Tutaj tak jest. Niewiele filmów zapamiętam z tego roku. Ten tak.

Predators (2010)


No i jak tu napisać o filmie typu "rozpierducha", że to dobre kino?;) Po co wogóle mam o czymś takim pisać?;) Uważam jednak, że warto przy nim na chwile przystanąć (choćby dlatego, że nawet we śnie poczułem jego wpływ;) ). Gatunek s-f ale z absurdem zdarzeniowym. Predatory (znani nam już kosmiczni obcy) urządzają na jakiejś planecie łowy na ludzi. Ściągają ich z Ziemi i polują. Wybierają najemników, komandosów, gangsterów itd. Wystarczy.
Jestem miłośnikiem komiksów dla dużych chłopców. To jeden z nich z nadanym mu na ekranie ruchem. Pewnie przekartkowanie broszurki zajęło by mi 10 minut, ale tak jest dobrze, dużo przyjemniej;))). Więc jeszcze raz - to nie film tylko komiks (aktorzy tak słabi jak w Mortal Kombat;))) ).

Pan i Pani Kiler - Killers (2010)


Ależ porażka. "Pan i Pani Smith" było słabe ale to to już dno. Fajnie sie ogląda tą cienką komedię, niestety to prawda (oczywiście trzeba mieć nastrój akurat na takie "coś"). Stąd taki kac po jej zakończeniu. Brrr ;))) NIE DOTYKAĆ!!!

środa, 10 listopada 2010

Pozwól mi wejść - Lat den ratte komma in (2008)

No i proszę. Wystarczy opuścić hollywoodzkie niebo i dużo łatwiej potknąć się o ciekawy film. To akurat to Szwecki dramat w klimacie horroru, bo jedna z bohaterek potrzebuje ludzkiej krwi. Specjalnie nie piszę, że jest wampirzycą bo to zostało wyświechtane i sprofanowane tak dramatycznie, że straciło liryczność, cos co można było znaleźć np w Wywiadzie z wampirem. A jak jest tutaj. Skandynawowie są dość twardzi, więc i wątki są proste, sytuacje czytelne. Dwoje dzieciaków bez przyjaciół. Jemu dokuczają rówieśnicy. Ona... wiadomo. Nawiązuje się przyjaźń. I coś więcej. Gdzieś już spoglądają w przyszłość... taką dorosłą.

Jak wytresować smoka - How to Train Your Dragon (2010)


I co mam o tej bajce napisać?;))) Podobała mi się. Bez jakiś szaleństw bo nie każda może je wywołać. Nie każdej Shrek na imię czy Epoka Lodowcowa lub Muminki;)))
Co warto odnotować to katalog smoków i jak zostały narysowane. Urocze;)))

kolejna paczka filmów... ku przestrodze;)))

The Runaways (2010)

Historia sławnej dziewczęcej kapeli. Młode i zbuntowane. Film niezmiernie płaski. Fajna muzyka. Punkowe klimaty dla dzieci;). Ale zabrakło mi Joan Jett i jej "I love rock'n'roll". Może było, tylko umknęło mi. Ale czekałem na nie. Jeśli szanujemy swój czas to tego filmu nie oglądamy;)))

Pułapka - The Box (2009)

I co z tego że zagrała Cameron Diaz. Co z tego, że fabułą była nawet fajna. Podejrzewam, że opowiadanie na podstawie którego zrobiono ekranizację jest niezłe. Za to do oglądania nie ma co się zabierać. Lekki horror przyprawiony sf. Można sobie odpuścić. Znów ten czas;).

Twój na zawsze - Remember Me (2010)

Mistrzowska beznadzieja hollywoodu. Gwiazdy typu P. Brosman, który jak zauważyłem nawet czuł się nieswojo w tym filmie. Gwiazdki typu bohater Zmierzchu gdzie idealnie pasuje ze swym poziomem aktorstwa. I kilkusekundowa martynologia 11 września. By był w pamięci. TOKSYCZNY!!!

Piksele (2009)

Polska produkcja. Ktoś sobie pomyślał - mam świetny pomysł, motywem przewodnim będzie komórka przechodząca od jednej osoby do drugiej. W zamiarze wyczułem, że to jakaś komedia miała być. Jeśli to prawda to kicha. Kilka luźnych nowelek połączonych ze sobą przedmiotem. Każdy epizod to karykatura zdarzeń - komórka w trumnie, japoński miliarder w izbie wytrzeźwień, pechowy samobójca. Jak dla mnie nic wielkiego, ale to i tak o zgrozo jeden z lepszych filmów ostatnich tygodni, który obejrzałem "premierowo";))) Jakiś koszmar.

Prywatne życie Pippy Lee - The Private Lives of Pippa Lee (2009)

Niezła obsada - Winona Ryder, Julianne Moore, Keanu Reeves czy Monica Bellucci. Powinno być nieźle. Powinno. Opowieść o życiu pewnej kobiety. Szczerze... niewiele już z tego filmu pamiętam. A to co podejrzewam, że pamiętam miesza mi się z fragmentami z innych filmów. Taka moja pewnie ułomność. Nie mogę więc ani polecić ani odradzić. Ale by nie było - ja obejrzałem, i bez negatywnych wrażeń;)))

niedziela, 17 października 2010

Peter V. Brett - Pustynna Włócznia tom 2

Rozbita na dwa tomy, ale to wciąż jedna książka. Będzie część trzecia. I liczę... że ostatnia czyli zgodnie z zapowiedziami. Nie będę ukrywał, że pod koniec poczułem znudzenie. Poziom powieści utrzymany, ale dla mnie takie rozciągnięte pod koniec wszystko się zrobiło, albo to moje zniecierpliwienie co jest dalej.
Tak czy siak - fantasy godne polecenia (fabuły nie zdradzam, więc słowem o tym co się wydarzyło)

A.A. Milne - Kubuś Puchatek

No przeczytałem sobie;) A co w tym złego. Zaraz będę przy "Cząstkach elementarnych" dość poważnie się traktował więc czemu nie takie cuda rozrywkowe. Magicznie rozbrajające...

"- Powiedz, Puchatku - rzekł wreszcie Prosiaczek - co ty mówisz, jak się budzisz z samego rana?
- Mówię "Co też dziś będzie na śniadanie?" - odpowiedział Puchatek. - A ty co mówisz, Prosiaczku?
- Ja mówię "Ciekaw jestem, co sie dzisiaj wydarzy ciekawego".
Puchatek skinął łebkiem w zamyśleniu.
- To na jedno wychodzi - powiedział."